
broken window
Nie pisałem za wiele ostatnio,bo nie miałem o czym w zasadzie, postaram się jednak zrobić jednak skrót ostatniego tygodnia w pigułce, w którym to głównie poświęcaliśmy się integracji z tubylcami
Jak zwykle mieliśmy szalony weekend ,oczywiście dla jednych szaleństwem jest wypicie piwa dla innych bieganie nago po mieście w nocy, nam raczej bliżej do tych drugich… pozostawiając temat weekendu wyobraźni czytelników załączę jedynie zdjęcia naszej stołówki po weekendzie, aczkolwiek dodam, że ja potrzebowałem momentami retrospekcji od przyjaciół…
Teraz trochę socjologii. Żyjąc tu mam okazje zaobserwować różnice miedzy naszymi narodami, które czasami odbieram pozytywnie czasami nie, ale przechodząc do konkretów .
Dyskoteka
Spotykając kogoś po raz pierwszy, kiedy któreś z nas chce wziąć numer, zwykle go nie dostaje, nie spotkałem się z sytuacją w Polsce, że jestem proszony o e-mail, czy o nick na facebook’u, tutaj wydaję sie to funkcjonować w najlepszym porządku, i wypiera tradycyjny sposób komunikacji czyli telefon(przynajmniej w początkowym stadium znajomości). Pytałem o to mojego słoweńskiego kolgę, stwierdził on, że z FB zawsze można kogoś usunąć, z niechcianymi połączeniami i sms’ami już tak łatwo nie ma. W sumie ma to sens.

wyczyszczona już sciana
Kawa
Ilość małych barów i kafejek jak na tak niewielkie miasto jest porażająca. Kawa(czy herbata) jest dość tania porównując do zarobków, zwykle kosztuje około 1 Euro, najtańsze espresso w kafejce wypiłem za 40 centów, najdrożej za kawę zapłaciłem w Lublanie około 2 Euro gdzieś na starym mieście, co mimo wszystko i tak nie jest jakąś przesadą, porównując ceny do Lublina czy Warszawy. W każdym razie przy stolikach siedzą nie tylko młodzi ludzie, ale w zasadzie cały przekrój społeczeństwa . Nie zawsze są to też spotkanie z przyjaciółmi czy przerwa, po prostu ludzie tutaj czasami przystają na chwile dla siebie, nie wiem jaki jest ich cel być może relaks, byś może żeby się wyciszyć, w każdym razie uważam to za bardzo fajny zwyczaj . Aha no i zapomniałbym o szklance wody, którą dostajemy zamawiając kawę w zasadzie wszędzie.
SEX
Zacznę od tego, że w akademiku przynajmniej na naszym pietrze nie ma tematów tabu, szeroki temat seksualności i seksu został już wiele razy poruszony i zapewne nie wyczerpany, szczególnie jeśli pijemy wspólnie „wyjściową herbatkę ” . Być może mam dziwnych, wyluzowanych znajomych, ale choroby weneryczne nie są jakimś szczególnym problemem, którym ludzie tutaj zaprzątają sobie głowę. Tak przy okazji dziś obchodzony był światowy(chyba) dzień HIV przynajmniej tutaj i dużo było o tym w mediach. Wracając do tematu wiele dziewczyn, kobiet przynajmniej z mojej próby statystycznej nie zażywa tabletek, ale co gorsza nie ma problemu jeśli partner nie ma prezerwatywy. Nie chce wyjść tutaj na jakiegoś mędrca, ale w końcu to mój blog, wiec mogę przedstawić swój punkt widzenia. Prawdopodobnie każdy z nas miał one-night stand czasami kończy się to fajną znajomością, czasami nie znamy nawet imienia osoby, z którą spędziliśmy noc.Mam nadzieję że nie tylko ja się usprawiedliwiam, w każdym razie na pewno nie chcielibyśmy dostać pamiątki w postaci choroby, lub co gorsza ciąży. (…) Mój tutejszy kolega powiedział mi, że nigdy nie używa prezerwatyw, a ma w tej chwili 3 partnerki sexualne (no cóż ma powodzenie), ale z żadną nie stosuje prezerwatyw, co gorsza 2 z nich nawet nie lubi, więc się go zapytałem czy on zdaje sobie sprawę z ewentualnych konsekwencji, powiedział, że jest optymistą…ręce mi opadły, czy możliwe jest żeby w 21 wieku, wykształcony człowiek gadał takie pierdoły, a co gorsza rzesza ludzi mu przytakiwała? Najwyraźniej tak, więc najwyraźniej kampanie społeczne trafiają kulą w płot, nie tylko w Polsce. Co do facetów, zacytuje tylko „wole bez” .
KOBIETY
Nie wiem czy to też kwalifikuje się do obserwacji socjologicznej, ale musiałem wspomnieć o kobietach tutaj, no i cóż mogę napisać o Słowenkach…. , że „słowiańskie ich wydało plemię ” .
I have not written much lately, because I had what, in principle, but I will try to do, however, stands last week in a nutshell, in which we spent mostly on integration with the locals:)
As usual, we had a mad weekend for some madness, of course, is drink beer for the other running naked through the city at night, we rather closer to the latter … on the weekend, leaving the imagination of readers include only photos of our canteen after the weekend, although I will add that japotrzebowałem flashback moments from my friends …
Now, a little sociology. Living here I have observed differences in opportunities between our nations, which are sometimes answered positively sometimes not, but going into particulars.
Disco
Meeting someone for the first time, when any of us want to take a number, usually do not get it, did not meet with the situation in Poland, I am asked to e-mail, or a nickname for facebook’u, here it seems to function at its best order, and displace the traditional way of communication or telephone (at least in the early stage of knowledge). I asked my Slovenian Kolga, he stated that the FB is always someone you can delete the unwanted connections and sms’ami so easily is not. In total, it makes sense.
already cleared wall
Coffee
Number of small bars and cafes as small as the city is striking. Coffee (or tea) is quite cheap compared to income, usually costs about 1 euro, the cheapest espresso in a cafe I drank for 40 cents I paid for the coffee najdrożej in Ljubljana around 2 Euros somewhere in the old town, which in spite of everything, and it is not an exaggeration comparing prices to Lublin and Warsaw. In any event, sitting at the tables is not only young people, but basically the whole cross-section of society. These are not always a meeting with friends or break, just people here sometimes correspond to the moments for myself, I do not know what is their purpose may be relaxing, so you can calm down, at least consider it a very cool custom. Oh no i forgot about a glass of water you get in the way of ordering coffee everywhere.
SEX
To begin with, that in the dorm, at least on our floor, there is no taboo subjects, broad topic of sexuality and sex has been raised many times and probably not exhausted, especially when we drink together „tea output. Maybe I am strange, wyluzowanych friends, but venereal diseases are not a peculiar problem, which people here preoccupy his head. By the way, was celebrated today worldwide (except) the day with HIV, at least here and there was too much about this in the media. Returning to the theme many girls and women at least my sample is not taking pills, but what is worse there is no problem if your partner does not have a condom. He does not want to go here for a sage, but in the end it’s my blog, so I can give your point of view. Probably each of us had a one-night stand that ends with a sometimes cool knowledge, sometimes they do not even know the name of the person you spent noc.Mam hope not only to excuse me, in any event certainly would not want to get souvenirs in the form of the disease, or, worse, pregnant. (…) The local My colleague told me that he never used condoms, and now has 3 partners sexualne (oh well no success), but does not apply to any condoms, even worse 2 of them even do not like, so the I asked him whether he is aware of the possible consequences, said he is optimistic … my hands were dropped, whether it is possible that in the 21st century, an educated man talking pierdoły such a multitude of people worse przytakiwała him? Apparently so, so obviously social campaigns hit a ball in the fence, not only in Poland. As for guys, quote only the „no crop”.
WOMEN
I do not know whether it qualifies for sociological observation, but I had to mention the women here, and of what I write about …. Słowenkach That „they seemed to Slavic tribe.”